sobota, 22 lutego 2014

Rozdział 1

- Mamo musimy się przeprowadzać ?
- Tak, kochanie przecież nasz dom się dosłownie rozpada ze starości, a ja już wynajęłam nam mieszkanie.
Smutno przenosząc karton ze zdjęciami powiedziała :
- Ale mamo ja mam tu przyjaciół, poza tym chodzę tu do szkoły.. 
- Wiem, wiem ale przecież w pobliżu musi być jakaś szkoła nie martw się o to.
Rozalie podeszła do niej.
- To już dziś ? - powiedziała ze zdziwieniem i lekkim smutkiem.
- Tak, niestety tak - odpowiedziała smutno.
- No, ale może się spotkamy! Będziemy pisać SMS-y i przecież jest facebook - pocieszyła ją.
Przytuliły się do siebie i Lucy wsiadła do samochodu. Pomachały sobie i odjechała.
- Nie martw się skarbie będzie dobrze.
- Mam nadzieję..
Wypakowały się w mieszkaniu bo meble już były wcześniej. W weekend mama zapisała Lucy do pobliskiego liceum. W poniedziałek Lucy nie miała ochoty iść do szkoły no, ale cóż nie miała wyboru.
Poszła na piechotę bo liceum znajdowało się tylko dwie przecznice dalej. 
Stanęła przed szkołą lekko zdenerwowana i weszła. Uczniowie patrzyli na nią ze zdziwieniem, bo nie spodziewali się w środku roku szkolnego kogoś nowego. Po dzwonku weszła do sali i podeszła do pani.
- Dzieci mamy nową uczennicę ma na imię Lucy.
- Dzień Dobry. - powiedziała chropowatym głosem.
Usiadła w przed ostatniej ławce i rozpakowała się. Inni nie zwracali na nią uwagi oprócz jednego chłopaka, który miał na imię Harry. Od razu wpadła mu w oko. Po lekcjach przywitał się :
- Cześć, miło poznać Harry jestem - powiedział z sympatią.
- Hej, nawzajem Lucy - Odpowiedziała z zaskoczeniem.
- Dlaczego nagle w połowie materiału się przepisałaś ? 
- Ciężko powiedzieć problemy rodzinne ..
- Aha, rozumiem.
- Muszę już iść, część.
- Do zobaczenia.
Wróciła do domu zmęczona bo nie mogła wszystkiego ogarnąć, od razu wzięła się za lekcje.
Po odrobieniu wstała i poszła sobie zrobić kakao. Jej mama wraca dopiero koło 18.00 bo pracuje tam gdzie pracowała, dobrze jej tam płacą a poza tym lubi swoją pracę ma tam znajomych którzy jej ufają.
Położyła kakao zboku na szafce i położyła się na łóżko złapała telefon i zadzwoniła po ciężkim dniu do Rozalie.
- Cześć, co tam ?
- A nic ciekawego tak ponuro bez ciebie bo chodziłyśmy razem do szkoły .. a tam ? 
- Niedawno wróciłam do domu.
- A poznałaś kogoś tam ?
- Gdzie ? - spytała głupio.
- W liceum a gdzie ? - powiedziała z uśmiechem.
- Nie, .. a tak tylko jedną osobę. W zasadzie chłopaka ma na imię Harry.
- Nie spodziewałam się tego po tobie. Od razu chłopak ? - zapytała śmiejąc się.
- Jakoś tak wyszło, wiesz co muszę kończyć chyba mama wróciła z pracy. Pa .
- To pa, do jutra.
Odłożyła telefon i wzięła kubek, jeszcze gorącego kakaa. 

LUCY

ROZALIE

HARRY






8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie piszesz. Po za tym śliczny wygląd bloga. Oby tak dalej. Na pewno będę wchodzić tu częściej i zaobserwuje bloga. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. jak zrobiłaś tą czcionkę? :]

      Usuń
    2. To jest : Comic Sans < -- Zawsze używam tej czcionki :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne opowiadanie. Trochę praktyki i będziesz pisać jeszcze lepiej. Powodzenia w dalszym pisaniu. :)
    Pozdrawiam. :)

    http://opowiadaniazglowywziete111.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. No to zaczynam swoją szczerą opinię. Zacznę od wyglądu ładny oprócz tego różu po bokach. Po drugie opowiadanie z mojej dedukcji wynika że dopiero zaczynasz przygodę z pisaniem. Mało opisów, dużo pozostawiających do życzenia dialogów, ale jak na osobę początkującą jest nie źle sama tak kiedyś pisałam. Musisz popracować nad rozwinięciem swojego stylu pisarskiego. Po trzecie historia: nie czytam w twoich myślach więc nie wiem jak ma się potoczyć dalej akcja (nie zamieściłaś też fabuły), więc powiem tylko że motyw przeprowadzki by wejść w jakiś inny świat czy być wplątanym w jakąś intrygę jest dość powszechny (mam nadzieję że nie zamierzasz zrobić z tego kolejnego zmierzchu, bo to już w ogóle by cię pogłębiło jako mało oryginalny blog).
    To wszystko z mojej strony.
    Powodzenia w dalszym pisaniu.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje wszystkim za wypowiedzienię się. Dopiero zaczynam c:

    OdpowiedzUsuń